• Wakacje z dyfuzorem olejków Aroma CUP

    Czy dyfuzor do olejków eterycznych może być podręczny i wygodny do zabrania na wakacje? A może to świetny pomysł właśnie na gorące dni? Nasza firmowa czarownica przetestowała nowy dyfuzor Aroma Cup – przeczytaj relację!

    W ofercie Zdrowego Sklepu pojawił się niedawno nowy dyfuzor, którego potencjał w kwestii możliwości jego zastosowań od razu wzbudził moje zainteresowanie. Postanowiłam więc zabrać go ze sobą na wakacje do Egiptu i przetestować co potrafi.

    Jak się sprawdził?

    Już podczas pakowania okazało się, że jego obecność w bagażu jest ledwie zauważalna – kompaktowe wymiary i kształt pozwalały na bezpieczne przewiezienie urządzenia! Do apteczki podróżnej zapakowałam za to kilka niezbędnych olejków eterycznych: mieszanki stop owadom, stop wirusom, stop katar i stop migrenie oraz miętę pieprzową, koper włoski i lawendę. Z takim zestawem czułam się gotowa na wszystko i mogłam ruszać w drogę. 😊

    Podstawowym i oczywistym zastosowaniem była możliwość wykonywania sesji aromaterapeutycznych – jako, że jest to stały element mojego życia, w każdym miejscu noclegowym czułam się jak w domu. Kolejnym atutem była możliwość wykorzystania dyfuzora jako odświeżacza łazienkowego (w moim mieszkaniu również używam w tym celu jedynie olejków eterycznych). Dzięki ładowaniu przez kabel USB i możliwości korzystania bezprzewodowego przenoszenie go do różnych pomieszczeń jest bardzo wygodne w porównaniu do dyfuzorów działających jedynie przy pomocy zasilacza.

    Design przypominjący kubek na napoje to absolutny hit, ponieważ umożliwia wygodne stosowanie Aroma CUP w samochodzie. Efekt zapachowy jest dużo bardziej intensywny niż w przypadku dyfuzorów z wkładami mocowanych na nawiew, a dodatkowo zapewnia nawilżenie powietrza – jest to szczególnie przyjemne i pomocne w takim kraju jak Egipt, gdzie powietrze jest bardzo suche. Dodatkowo dyfuzja olejku miętowego, który dzięki zawartości mentolu, daje efekt chłodzący – wtedy nawet wielogodzinna podróż przez pustynne otoczenie staje się bardziej znośna.

    Dyfuzor sprawdził się dobrze również jako inhalator podczas infekcji gardła – to spontaniczne zastosowanie sprawiło, że potwierdził moje przeczucia co do swojej wyjątkowości i niezwykłej praktyczności.

    Zdecydowanie wpisuję go na stałą listę rzeczy, które zabieram w każdą podróż!